10 lutego, 2026
Najdłuższa trasa piesza świata

Najdłuższa trasa piesza świata – od Kapsztadu do Magadanu

Wyobraź sobie marsz, który rozpoczynasz na plaży w Kapsztadzie, gdzie szumią fale Atlantyku, a kończysz w mroźnym porcie Magadan nad Morzem Ochockim – nie wsiadając ani razu do samolotu ani na statek. Brzmi jak science fiction? A jednak geografowie i entuzjaści GoogleMaps udowodnili, że teoretycznie da się pokonać najdłuższą drogę pieszą na świecie – trasę liczącą ponad 22 000 kilometrów przez trzy kontynenty. To wyzwanie, które łączy ekstremalne warunki, biurokratyczny koszmar i granice ludzkiej wytrzymałości. Sprawdź, dlaczego nikt jeszcze tego nie zrobił – i co by musiało się stać, żebyś Ty mógł spróbować.

Fakty o najdłuższej pieszej drodze na świecie

CechaDane
Start / MetaKapsztad (RPA) / Magadan (Rosja)
Dystansok. 22 387 km
Szacowany czas marszu4 492 godziny (ok. 560 dni po 8h dziennie)
Liczba krajów16 (m.in. RPA, Zimbabwe, Egipt, Jordania, Turcja, Rosja)
Łączne przewyższenia117 693 m (14-krotne wejście na Everest)

Przez pustynie i mrozy: kiedy temperatura zmienia się o 100 stopni

Najdłuższa trasa piesza świata to nie tylko test kondycji – to przede wszystkim walka z klimatem, który potrafi być brutalny. Wychodząc z Kapsztadu, pokonujesz upalną sawannę i busz Zimbabwe, gdzie temperatury regularnie przekraczają +40°C. Dalej czeka Cię przejście przez Sudan, gdzie termometry w lecie pokazują spokojnie +50°C, a jedynym ratunkiem przed udarem są krótkie etapy o świcie.

Prawdziwy szok termiczny zaczyna się dopiero po dotarciu do Rosji. Na syberyjskiej „Drodze z Kości” (M56), prowadzącej do Magadanu, temperatura spada do -50°C. To nie jest literackie porównanie – to historia jednej z najbardziej niebezpiecznych tras świata, budowanej przez więźniów GUŁagu, której podłoże tworzą (dosłownie) ludzkie szczątki. Zimą warunki są tak ekstremalne, że kilkugodzinny postój bez ognia oznacza śmierć z wychłodzenia. Różnica temperatur między najgorętszym punktem trasy a najzimniejszym? Ponad 100 stopni Celsjusza.

Przeczytaj  Dlaczego „(Everything I Do) I Do It for You" to jeden z najsłynniejszych hitów wszech czasów?

Dlaczego nikt tego jeszcze nie zrobił?

Choć trasa istnieje teoretycznie, fizyczne jej pokonanie napotyka na przeszkody, które mają niewiele wspólnego z kondycją. Pierwszą barierą jest biurokracja wizowa. Przejście przez 16 krajów oznacza zdobycie takiej samej liczby wiz – w tym do państw, które nie przepadają za turystami przemierzającymi ich terytoria pieszo (Sudan, Syria). Niektóre z tych wiz są udzielane na kilka tygodni, co zmusza Cię do marszu z zegarkiem w ręku. Spóźnisz się – deportacja i koniec marzeń.

Kolejny problem to aktywne strefy konfliktów. Sudan – zwłaszcza region Darfuru – to obszar walk i niestabilności politycznej. Syria, przez którą wiedzie część trasy, od lat dotknięta jest wojną domową. Nawet jeśli formalnie da się tam wjechać, ryzykujesz życiem na każdym kilometrze. Do tego dochodzą mniej oczywiste zagrożenia: dzikie zwierzęta. W parkach narodowych Afryki Południowej i Zimbabwe realne jest spotkanie z lwami, lampartami czy hipopotamami – zwierzętami odpowiedzialnymi za więcej zgonów ludzi niż jakiekolwiek inne na kontynencie. Na Syberii czekają niedźwiedzie, które na odległych odcinkach drogi traktują ludzi jako potencjalny posiłek.

Trzecia bariera? Brak infrastruktury. Znaczne fragmenty trasy prowadzą przez rejony, gdzie nie ma sklepów, stacji benzynowych ani punktów medycznych na setki kilometrów. Musisz nieść ze sobą zapasy jedzenia i wody na kilka dni – co przy 20-kilogramowym plecaku staje się torturą. Kanał Sueski, który teoretycznie można przejść mostem, w praktyce oznacza pertraktacje z władzami portowymi i ryzyko zatrzymania przez służby bezpieczeństwa.

117 693 metry w górę: czternastokrotny Everest ukryty w liczbach

Kiedy patrzysz na mapę, najdłuższa droga piesza świata wygląda jak prawie prosta linia z niewielkimi zakrętami. Ale liczby mówią co innego. Łączne przewyższenia na trasie to 117 693 metry – gdybyś szedł tą trasą, wspinałbyś się i schodził ze szczytów o wysokości 14 Mount Everestów. To nie jest literackie porównanie – to matematyka.

Przeczytaj  Albus Dumbledore – Najlepszy z czarodziejów

Większość tych przewyższeń wypada na dwa kluczowe odcinki. Pierwszy to przejście przez Wyżynę Etiopską – masyw górski wznoszący się na ponad 2400 m n.p.m., przez który prowadzi jedna z najbardziej stromych tras w Afryce. Ścieżki są tak wyboiste i strome, że lokalni przewoźnicy wolą omijać region okrężną drogą przez Sudan. Drugi to oczywiście rosyjski Daleki Wschód, gdzie trasa przebiega przez pasma górskie Jakucji i Kraju Chabarowskiego – rejony, gdzie droga wspina się i opada setki metrów na przestrzeni zaledwie kilkunastu kilometrów.

Najciekawsze? Te przewyższenia nie są rozłożone równomiernie. Przez pierwsze 5000 km w Afryce Południowej i Subsaharyjskiej idziesz w miarę płasko – sawanna i tereny półpustynne. Potem zaczyna się jazda bez trzymanki: góry Synaj, wyżyny tureckie, wreszcie potworny rosyjski odcinek, gdzie twoje kolana błagają o litość. 560 dni marszu zakłada idealny rytm 8 godzin dziennie – ale przy takich przewyższeniach? Przejście 40 km dziennie po płaskim terenie to jedno, ale 40 km z tysiącmetrowym podjazdem to zupełnie inna bajka. Realistycznie mówimy raczej o 2–3 latach ciągłego marszu.

Najdłuższa trasa piesza świata to dowód, że planeta wciąż potrafi zaskakiwać – i stawiać wyzwania, których nikt jeszcze nie podjął. Czy kiedykolwiek ktoś pokona całą trasę z Kapsztadu do Magadanu? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne: osoba, która tego dokona, przejdzie do historii jako jeden z najbardziej ekstremalnych odkrywców naszych czasów. A może to właśnie Ty?

Rankingi

Jesteśmy grupą przyjaciół, którzy lubią pisać o różnych rzeczach. A różnego rodzaju rankingi to nasza pasja.

View all posts by Rankingi →