Planujesz wakacyjny rejs jachtem i zastanawiasz się, gdzie popłynąć? Włoskie wybrzeże oferuje setki opcji, ale trzy regiony wyróżniają się szczególnie – każdy z nich da Ci zupełnie inne doświadczenie na wodzie. Poznaj miejsca, które warto wpisać na mapę rejsu, zanim zarezerwujesz czarter.
Wybrzeże Amalfi – gdzie cumować, żeby uniknąć tłumów
Wybrzeże Amalfi to klasyka włoskiego żeglowania, ale właśnie dlatego wymaga sprytnego planowania. W szczycie sezonu (lipiec–sierpień) mariny w Positano i Amalfi pękają w szwach, a ceny za noc przy boi potrafią przekroczyć 200 euro.
Rozwiązanie? Zamiast cumować w głównych portach, szukaj kotwicowisk w mniej oczywistych zatoczkach. Fjord di Furore – wąska szczelina w klifie między Amalfi a Praiano – pozwala zacumować na kilka godzin w absolutnej ciszy. Marina di Praia to malutka plaża z restauracją, gdzie zjesz kolację za połowę ceny tej z Positano, patrząc na ten sam zachód słońca.
Capri leży zaledwie 17 mil morskich od Amalfi i większość żeglarzy traktuje ją jako oczywisty przystanek. Warto, ale z zastrzeżeniem: Błękitna Grota to turystyczna pułapka, do której i tak nie wpłyniesz jachtem. Lepiej obpłyń wyspę od strony południowej – Faraglioni (słynne skały) wyglądają najlepiej właśnie z pokładu, a po zachodniej stronie znajdziesz kotwicowiska z widokiem na klify, gdzie tłumy nie docierają.
Jeśli planujesz cumować w marinie na Capri, rezerwuj miejsce minimum tydzień wcześniej. W szczycie sezonu bez rezerwacji możesz krążyć godzinami.
Sardynia, której nie ma w katalogach
Costa Smeralda to synonim luksusu – Porto Cervo przyciąga megajachty i celebrytów, a ceny w restauracjach zaczynają się tam, gdzie w innych miejscach kończą. Jeśli jednak odpłyniesz 15 mil na północ, trafisz do archipelagu La Maddalena, który oferuje coś, czego żaden kurort nie da: dzikie plaże dostępne wyłącznie od strony wody.
Archipelag składa się z siedmiu głównych wysp i kilkudziesięciu skalistych wysepek. Spiaggia Rosa na Budelli (plaża o różowym piasku) jest chroniona i nie można na nią wchodzić, ale kotwiczenie w pobliżu i podziwianie jej z pontonu to legalne i niezapomniane doświadczenie. Cala Corsara na Spargi wygląda jak z pocztówki – turkusowa woda, biały piasek i zwykle nie więcej niż pięć innych łodzi w zasięgu wzroku.
Za i przeciw Sardynii: Plusem jest najczystsza woda we Włoszech i stosunkowo mało uczęszczane kotwicowiska. Minusem – silny wiatr mistral, który latem potrafi wiać przez kilka dni z rzędu, zmuszając do szukania osłoniętych zatok.
Bazą wypadową dla tego regionu jest Olbia – port lotniczy z połączeniami do większości europejskich miast i kilka marin z czarterami w rozsądnych cenach. Stamtąd do La Maddalena to około cztery godziny spokojnego żeglowania.
Wyspy Liparyjskie – wulkany, które zobaczysz tylko z pokładu
Siedem wysp na północ od Sycylii (Wyspy Liparyjskie, dawna nazwa: Wyspy Eolskie) to jeden z najlepszych rejonów na rejs jachtem we Włoszech dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż plaż. Stromboli to aktywny wulkan, który co kilkanaście minut wypluwa lawę – nocą widać ją z pokładu zakotwiczonego jachtu, co robi wrażenie nawet na doświadczonych żeglarzach.
Każda z wysp ma inny charakter. Lipari to największa, z portem, sklepami i restauracjami – dobra baza na uzupełnienie zapasów. Panarea przyciąga imprezowiczów i właścicieli superjachtów; jeśli szukasz klubów i szampana, to Twoje miejsce. Salina słynie z kaparów i słodkiego wina Malvasia – tu zatrzymujesz się na długi obiad w cieniu winorośli.
Vulcano oferuje naturalne gorące źródła przy plaży i charakterystyczny zapach siarki, który albo pokochasz, albo odpłyniesz po godzinie. Kotwicowisko przy Porto di Levante pozwala wyskoczyć na brzeg i zanurzyć się w błocie termalnym, a potem zmyć wszystko w morzu – to doświadczenie, które zapamiętasz.
Sezon żeglarski we Włoszech trwa od maja do października. Czerwiec i wrzesień to złoty środek – pogoda jest stabilna, woda ciepła, a tłumy mniejsze niż w wakacje. Lipiec i sierpień oznaczają pełne mariny i wyższe ceny, ale też najcieplejsze morze do kąpieli.
Te trzy miejsca na rejs jachtem we Włoszech to tylko początek – każdy z tych regionów można eksplorować przez tygodnie, wracając do innych zatok i odkrywając nowe zakątki. Która trasa najbardziej Cię kusi: dramatyczne klify Amalfi, dzika Sardynia czy wulkaniczne Wyspy Eolskie?