Dolomiti Superski we Włoszech wygrywa to zestawienie z wyraźną przewagą — 1200 km tras, podczas gdy reszta piątki mieści się w przedziale 300–412 km. To nie przypadek: Dolomiti to sieć wielu połączonych ze sobą ośrodków na jednym karnecie, nie pojedynczy kurort, więc to porównanie trzeba czytać z tym zastrzeżeniem od razu na starcie.
Sama liczba kilometrów niewiele mówi, dopóki nie ma punktu odniesienia. Dla porównania: najmniejszy ośrodek w naszym zestawieniu, włoska Paganella, ma 34 km tras. Lider tego zestawienia oferuje więc ponad trzydzieści pięć razy więcej terenu niż najskromniejsza pozycja w tej samej ofercie — to pokazuje, jak bardzo obszary narciarskie w Alpach różnią się skalą, nawet w obrębie jednego kraju.
1. Dolomiti Superski (Włochy) — 1200 km tras
Wysokość: 860–3269 m n.p.m. Rozkład tras: 360 km łatwych, 720 km średnich, 120 km trudnych — dokładnie taki sam procentowy podział trudności (30% / 60% / 10%) jak w pojedynczych, mniejszych ośrodkach włoskich z tej samej oferty, tylko przemnożony przez skalę całej sieci.
To nie pojedynczy stok, tylko system połączonych ze sobą ośrodków w Dolomitach, dostępny na jednym karnecie. Dolomity jako region są wpisane na listę UNESCO, co samo w sobie nie ma wpływu na jazdę, ale tłumaczy, dlaczego infrastruktura w tym rejonie rozwijała się przez dekady w sposób spójny i skoordynowany między wieloma miejscowościami naraz — stąd tak nietypowa dla pojedynczego kurortu skala.
2. Verbier (Szwajcaria) — 412 km tras
Wysokość: 821–3229 m n.p.m. Rozkład tras: 132 km łatwych, 212 km średnich, 56 km trudnych — tu z kolei trasy średnie stanowią ponad połowę całego obszaru, więcej niż w jakimkolwiek innym ośrodku z tej piątki.
Ośrodek dysponuje 82 wyciągami, z czego 18 to gondole, a 17 to wyciągi krzesełkowe, oraz 15 km tras przeznaczonych wyłącznie pod freeride. To właśnie w rejonie Verbier znajduje się najtrudniejsza ściana zjazdowa na świecie, co co roku przyciąga zawodowców, a nie tylko amatorów. Nad całym obszarem góruje szczyt Mont Fort, z którego widać ponad 400 okolicznych szczytów — to jedyny ośrodek w tym zestawieniu, gdzie skala widoków dorównuje skali samych tras.
3. Rehrenberg (Austria) — 400 km tras
Wysokość: 830–2096 m n.p.m. Rozkład tras: 199 km łatwych, 163 km średnich, 46 km trudnych. Blisko połowa całego obszaru (niespełna 50%) to trasy łatwe — najwyższy udział tras dla początkujących spośród całej piątki, przy jednoczesnie najniższym położeniu górnej stacji w tym zestawieniu.
To kombinacja, która ma praktyczne znaczenie: niższe położenie oznacza zwykle nieco łagodniejszy teren i mniej ekstremalne warunki pogodowe na górnych partiach tras, co w połączeniu z przewagą tras łatwych czyni Rehrenberg najbardziej przystępnym ośrodkiem w tej piątce dla osób dopiero uczących się jazdy.
4. Les Sybelles (Francja) — 310 km tras
Wysokość: 1100–2620 m n.p.m. Rozkład tras: 53 km łatwych, 239 km średnich, 18 km trudnych. To najbardziej jednostronny rozkład trudności w całym zestawieniu — trasy średnio zaawansowane odpowiadają za ponad 77% całego obszaru, podczas gdy łatwe i trudne razem to niespełna jedna czwarta.
Dla narciarza na poziomie średnio zaawansowanym oznacza to praktycznie cały obszar do dyspozycji bez konieczności szukania konkretnych sektorów — dla początkującego lub bardzo zaawansowanego może to z kolei oznaczać mniejszy wybór niż w pozostałych czterech ośrodkach z tej piątki.
5. Tignes (Francja) — 300 km tras
Wysokość: 1550–3456 m n.p.m. Rozkład tras: 170 km łatwych, 78 km średnich, 52 km trudnych. Mimo piątego miejsca pod względem długości tras, to właśnie Tignes ma najwyższe położenie górnej stacji z całej piątki — wyżej niż w Dolomiti Superski, liderze pod względem kilometrów.
Tignes to jeden z niewielu ośrodków w tym zestawieniu z dostępem do lodowca, co w praktyce oznacza możliwość jazdy poza głównym sezonem zimowym, kiedy niższe ośrodki mogą już zmagać się z brakiem śniegu.
Jeśli zależy Ci nie tylko na liczbie kilometrów, ale i na pewności śniegu poza szczytem sezonu, wysokość górnej stacji i dostęp do lodowca w Tignes są mocniejszym argumentem niż sama pozycja w rankingu długości tras.
Drugi praktyczny wniosek dotyczy poziomu zaawansowania: jeśli dopiero zaczynasz, największa liczba kilometrów niekoniecznie oznacza najlepszy wybór — Rehrenberg z niespełna połową obszaru przeznaczoną dla początkujących będzie praktyczniejszy niż Dolomiti Superski, gdzie te same 30% tras łatwych rozłożone jest na ogromnym, wielogodzinnym do ogarnięcia terenie.
Wielkość obszaru narciarskiego nie pokrywa się z granicami żadnego pojedynczego kraju — w pierwszej piątce znalazły się reprezentanci wszystkich czterech porównywanych kierunków. Różnica między pierwszym a piątym miejscem to nie kwestia proporcji, tylko całkiem innego rzędu wielkości.
Partnerem naszego rankingu jest Taksidi- organizator wyjazdów narciarskich i snowboardowych w Alpy